Mariusz S. alkoholik na odwyku stwierdził , że już nie wytrzyma dłużej z tą abstynencją. Postanowił „załatwić” sobie trochę dobrego trunku i upić się jak należy. Przechodząc obok dużego sklepu monopolowego zauważył z zadowoleniem, ze znajduje się w nim tylko jeden starszy sprzedawca i to przysypiający, więc wszedł do środka. Sięgając po pierwszą butelkę koniaku, zobaczył nagle ku swojemu zdumieniu stojącą obok niego i wpatrzoną w niego z przerażeniem młodą praktykantkę. Nie zdążyła jeszcze krzyknąć kiedy Mariusz S. przyskoczył błyskawicznie do niej i zasłonił jej usta dłonią, wykręcając jej jednocześnie rękę i mówiąc jej półgłosem do ucha: będziesz siedziała cicho, i pozwolisz mi zabrać koniak, bo inaczej najpierw Ci połamie rękę, potem tak Cię zbije, że pożałujesz. Sprzedawczyni zaczęła się jednak wyrywać, ale on trzymał mocno cały czas wykręcając jej rękę, tak że w końcu usłyszał „chrupnięcie”. Jednocześnie poczuł, że sprzedawczyni słania się i „wiotczeje”. Jak ją puścił sprzedawczyni osunęła się bezwładnie na ziemię. Przestraszyła się i zemdlała– stwierdził z satysfakcja, zabrał dwie butelki koniaku wartości 200 zł i wyszedł. Kobietę znalazł po 20 minutach starszy kolega. Wezwane pogotowie przyjechało i stwierdziło zgon.
Biegli orzekli, iż sprzedawczyni miała wadę wrodzoną – zrośnięte przegrody nosowe. Dlatego w momencie, w którym Mariusz S. zasłonił jej usta ręką zaczęła się z braku powietrza dusić. Zmarła po 5 minutach od opuszczenia przez Mariusza sklepu. Ręka uległa złamaniu.
Jak odpowiadać będzie Mariusz za swoje działanie.
Komentarze
Przestępstwo 1: To jest o czyn z art. 191 paragraf 1 k.k. w zb. z art. 157 paragraf 1 k.k. w zw. z art. 11 paragraf 2 k.k. i za to na podstawie art. 157 k.k. w zw. z art. 11 paragraf 3 k.k. grozi mu od 3 m-cy do 5 lat pozbawienia wolności. Czyn ciągły (art. 12 k.k.)
Przestępstwo 2: To jest o czyn z art. 280 k.k. (inna tożsamość pokrzywdzonego - okradziony sprzedawca)
Przestępstwo 3: To jest o czyn z art. 162 paragraf 1 k.k.
Przestępstwa materialnego popełnionego przez zaniechanie z art. 162 paragraf 1 nie można było umieścić w czynie ciągłym z przestępstwa pierwszego bowiem ciężko będzie udowodnić, iż oskarżony od samego początku przewidywał, że takiej pomocy będzie musiał udzielić.
Co do odpowiedzialności na podstawie art. 155 kk to nie jest takie oczywiste.
Trzeba rozważyć czy sprawca mógł przewidzieć wadę wrodzoną pokrzywdzonej - wszak trzymał ją tylko za usta, a przeciętny człowiek może swobodnie oddychać nosem.
Przychylałbym się również do tezy, że zarzut powinien obejmować również art. 157 par. 1 kk, w zakresie "chrupnięcia", bowiem obrażenia te nie pozostają w związku przyczynowym ze śmiercią, a zatem nie następuje konsumpcja czy też zbieg pomijalny.
Kwalifikacja prawna nie powinna obejmować art. 190 kk, bowiem groźba użycia przemocy należy do znamion czynu z art. 281 kk.
art. 281 par. 1 kk w zb. z art. 157 par. 1 kk w zb. z art. 155 kk w zw. z art. 11 par. 2 kk
za grożby nie odpowie raczej bo do scigania przestepstwa ze 190 kk potrzebny jest wniosek pokrzywdzonego. Jej bliscy musiliby wstapic w jej prawa i taki wniosek zlozyc
bez wzgledu na to czy wniosek zlaza czy nie, facet odpowiada za nacjiezsze przestepstwo czyli kradziez rozbojnicza zagrozona kara do 10 lat pozb. wolnosci. Dodatkowo z racji popelnienia przestepstwa w zwiazku z uzalenieniem od alkoholu , orzeczone zostana srodki zabezpieczajace