Wszystko tak naprawdę zależy od wyjaśnienia, kto był prowodyrem całego zajścia. Jeżeli było tak, że jeden z nich wpadł na pomysł włamania do kiosku, a ten drugi zgodził się na to, wówczas będą oni odpowiadać na takich samych zasadach, gdyż działali wspólnie i w porozumieniu. Mogło też być tak, że jeden zastraszył czymś tego drugiego, aby pomógł mu we włamaniu. Wówczas sąd powinien wziąć pod uwagę, że drugi z chłopaków był zastraszany i nie miał odwagi przeciwstawić się współsprawcy przestępstwa.
Like
Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Zaloguj się aby móc komentować.
Komentarze