Zbigniew i Danuta byli małżeństwem. Zbigniew prowadził działalność gospodarczą w formie firmy budowlanej, Danuta nie pracowała zajmowała się domem i 3 dzieci, pomagała też mężowi w księgowości. Pewnego dnia Zbigniew uległ wypadkowi i trafił na miesiąc do szpitala, po tym potrzebna była kilkumiesięczna rehabilitacja. Danuta zaczęla obawiać się o utrzymanie rodziny, przeglądając dokumeny firmy zauważyła że część kontrahentów nie zapłaciła za wystwawione faktury. Poprosiła swojego brata i wraz z nim udała się pod wskazane adresy by pobrac zaległości. Jeden tylko z dłużników zapłacil za wykonaną usługę, natomiast drugi powiedział że może zapłacić tylko Zbigniewowi ewenturalnie jej gdy pokaże mu udzielone przez Zbigniewa pełnomocnictwo. Mając problemy finansowe umówila się z właścicielem osiedlowego sklepu że będzie kupowała u niego na kredyt a zaległości spłaci mąż jak wróci do pracy. W okresie rehabilitacji Zbigniewa zmarł jego wujek który zostawił mu w testamencie 5000. Danuta zapoponowała aby pieniądze przeznaczyć na spłate długów w sklepie, Zbigniew nie zgodził się twierdząc że spadek jest tylko jego własnością i przecznaczy go na własne potrzeby.
PYTANIA:
1) Czy Danuta mogła pobrać zaległe płatności od kontrahentów czy musiała mieć do tego pełnomocnictwo?
2) Czy pieniądze ze spadku, są dostępne dla wierzycieli Danuty?