Kazus: Spadek komu się należy.



Za czasów cesarza Trajana Marcus był bogatym obywatelem rzymskim w podeszłym wieku. Żył samotnie. Z rodziny pozostał mu tylko lekko chory psychicznie bratanek Sextus, nad którym sprawował kuratelę. Świetnie zapowiadający się drugi bratanek Quintus był w młodości nadzieją rodu, ale przed 25 laty dostał się do niewoli u Partów i ślad po nim zaginął. Ich ojciec, który zmarł kilka lat po tym wydarzeniu, a potem sam Marcus, wielokrotnie podejmowali poszukiwania celem wykupienia go z niewoli, ale wszystkie zakończyły się niepowodzeniem.

Niespodziewanie zjawił się w jego domu zabiedzony i sterany życiem człowiek, który oświadczył, że jest Quintusem. Wedle jego słów został przez Partów sprzedany kupcom z Arabii Felix, następnie przenosił się z kolejnymi właścicielami z miejsca na miejsce, aż w końcu udało mu się uciec do Armenii, która była wówczas rzymską prowincją. Po wielu miesiącach wędrówki udało mu się dotrzeć do Rzymu i szczęśliwy odnalazł stryja przy życiu.

Stryj przyjął go nieufnie, gdyż przybysz nie był zbyt podobny do bratanka, jakim pamiętał go z dawnych lat. Późniejsze rozmowy, opowieści o czasach młodości, wspomnienia pełne prawdziwych szczegółów, których nie mógł znać obcy, przekonały go jednak, że jest to rzeczywiście Quintus. Przyjął go więc pod swój dach, w testamencie uczynił jedynym spadkobiercą, a potem umarł.

Quintus objął już spadek, gdy nagle w Rzymie gruchnęła wieść, że jest on w rzeczywistości niewolnikiem. Twierdził tak Poliarch, sam niewolnik, który uciekł z niewoli z prawdziwym Quintusem i z udającym później Quintusa Pertinaksem. Prawdziwy Quintus zmarł w drodze kilkadziesiąt mil przed Rzymem. Pertinaks wedle słów Poliarcha należał do przyjaciela Quintusa i wraz z nim oraz Quintusem dostał się przed laty do niewoli partyjskiej. Jego właściciel miał jeszcze żyć gdzieś na terenie państwa Partów. W Rzymie pozostali natomiast jego synowie. Poliarch oświadczył, że Quintus miał w Arabii dzieci ze związku z niewolnicą, które zamierzał sprowadzić do Rzymu.

Na wieść o tym wszystkim Sextus wystąpił do pretora o udzielenie mu hereditatis petitio (skarga o wydanie spadku spadkobiercy według prawa cywilnego).

W toku postępowania (jakiego?) okazało się, że Poliarch mówił prawdę. Co stanie się ze spadkiem po Marcusie? Oceń ważność testamentu. Jaki będzie status i jak potoczą się losy Pertinaksa i dzieci Quintusa (jeśli ktoś je wykupi i sprowadzi di Rzymu)? Co czeka Sekstusa?

Related Articles

Komentarze

emiliapiorun1
0
emiliapiorun1
13 years ago
rozwiazanie:

1. W toku postępowania cywilnego, formułkowego okazało się, że Poliarch mówił prawdę.
2. Wola spadkodawcy w testamencie jest najważniejsza, favor testamenti, a w tym wypadku wolą Marcusa było, aby dziedzicem został Quintus a nie jak się później okazało Pertinaks. Dlatego też, spadek po Marcusie dostanie właściciel Quintusa, bo wszystkie dobra należące do niewolnika przypadają jego właścicielowi.
3. Testament jest ważny, bo spełnia najważniejszą przesłankę, czyli ustanowienie dziedzica. „Caput et fundamentum intellegitur totius testamenti heredis institutio” – „Za początek i fundament całego testamentu uważa się ustanowienie dziedzica”
4. Jeżeli dzieci Quintusa zostaną wykupione i sprowadzone do Rzymu zmieni się tylko ich właściciel, lecz status niewolnika pozostanie. Natomiast sytuacja Pertinaksa nie ulegnie zmianie, wciąż będzie niewolnikiem swojego właściciela.
5. Po śmierci swojego dotychczasowego curi furiosi, Marcusa, Sekstus zyska nowego kuratora spośród swych krewnych aganyjnych. Natomiast skarga, o którą wystąpił do pretora, będzie nieważna, gdyż wszystkie czynności prawne dokonane przez osobę chorą umysłowo są nieważne. Jedynym wyjątkiem są (di) lucida intervalla, czyli chwile jasne, podczas których czynności zawarte przez furiosi były ważne.
Like Like

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Zaloguj się aby móc komentować.